Tinder, speed dating, swatki, randki w ciemno: Borons wypróbowała wszystkie klasyczne sposoby na szukanie miłości w czasach popkultury. Została jej po nich garść anegdot, uszczerbek na psychice i rosnąca w niepokojącym tempie liczba kocich mordek do wykarmienia. „Polecam się” to lovesong i anons matrymonialny w jednym: Borons śpiewa o potrzebie bliskości, ukłuciu zazdrości na widok zakochanych i o tym, że samotność brzmi głośniej niż deklaracje o dawaniu sobie rady w pojedynkę. Można kochać siebie i życie, a jednocześnie tęsknić za drugą parą ust i za kimś, z kim można zjeść na wyścigi walentynkową bombonierkę. Borons podsumowuje swoje poszukiwania nieśmiałą, choć poważną propozycją: polecam się (dla niego albo niej).
Borons to niezależna wokalistka, producentka i autorka tekstów z Gliwic. Tworzy dla wszystkich, którzy zamiast słuchać, że „będzie dobrze”, wolą powiedzieć: „tak już mam”. Jej muzyka to alt-pop spinający brokatową klamrą fortepian, smyczki i synthy, charakterystyczny głos oraz bezkompromisowe teksty, w których nie oszczędza nikogo — a już na pewno nie siebie. Wiosną ukaże się jej debiutancki album „Wariatka”: osiem alt-popowych utworów ze śmiałymi syntezatorami i eksperymentalną elektroniką, uzupełnionych o cyniczne teksty i przeszywający wokal Borons. Płyta powstała w Krakowie we współpracy z Michałem „Smalch” Marcem i Martą Przeradą.

Borons w sieci:
Materiał we współpracy z:
Olga Stolarek



