Dom muzycznych premier!

Wspieraj Autora na Patronite   Postaw mi kawę na buycoffee.to
#Wybiła wódziesta

Quo Vadis Polsko?

W poprzednim felietonie z cyklu „Wybiła wódziesta” pisałem, że żyjemy w fascynujących czasach. To zdanie nadal podtrzymuję ale dodam jeszcze, że oprócz fascynujących to bardzo niebezpiecznych. I nawet nie mam na myśli tego co dzieje się za naszą wschodnią granicą, a to co dzieję się w ostatnich dniach w obrębie naszych granic.

Jesteśmy świadkami kolejnej wojny polsko-polskiej. My jako naród chyba nigdy nie nauczymy się, że trzy rozbiory Polski wynikały z tego, że praliśmy się po mordach między sobą co inni skrzętnie wykorzystali. Teraz istnieje ryzyko, że może być podobnie. Choć uspokaja nieco fakt, że jesteśmy w NATO i jest to pewnego rodzaju straszak dla potencjalnego agresora. Ale patrząc na część naszego narodu, to chyba tego nie doceniamy.

Dlaczego o tym piszę? Wiadomo, idą wybory. Dość istotne, ale o tym potem. Otóż widzę na różnych mediach społecznościowych jak działają obce służby, którym zależy na tym byśmy cały czas chodzili z obitym pyskiem. Zaglądam na wpisy popierające jednego kandydata (akurat z nim sympatyzuje, ale zapewne pod tym drugim jest podobnie) i co widzę? Szybkie wpisy składające się z dwu lub trzech słów. Zazwyczaj: „Niedoczekanie”, „Tylko Pan XXX”, „Won” itd. Wchodzę na konto takiego delikwenta i tu się robi bardzo ciekawie. Konto istnieje miesiąc, może dwa. W znajomych ma kilka lub kilkanaście osób. Zdjęcie profilowe albo brak, albo kwiatki albo zdjęcia które po sprawdzeniu w google należą do innych kont. Patrząc dalej, znajomi to takie same konta jak te sprawdzane. Młode, małe i kompletnie niewiarygodne. I polajkowane między sobą.
Najlepsze jednak jest to, że jak zwrócisz na to uwagę to nawet osoby, które uważało się za inteligentne piszą Ci, że to moja odklejka… I przyznam się szczerze, że bardzo bym chciał. Jednak lata doświadczenia w bezpieczeństwie IT pozwalają mi dostrzec pewne prawidła. I jeśli ktoś pisze, że to moje odklejki albo w jakiś inny sposób hejtuje to niestety ale śmiem stwierdzić, że owe działania manipulacyjne przynoszą skutek. Żyjemy w takich czasach, że internet to narzędzie walki ważniejsze niż karabin.

Możecie nie wierzyć, możecie hejtować, ale jeśli kiedykolwiek zwrócicie na to uwagę i ochroni to was przed jakimiś negatywnymi skutkami to będę zadowolony.

No właśnie. Wspomniałem wcześniej, że idą wybory. Dość ważne, bo mamy do wyboru albo kandydata europejskiego, który odnajdzie się na salonach albo kandydata…. nawet nie wiem jakiego. Bo to co o nim wiadomo to w normalnym cywilizowanym kraju by go dyskwalifikowało. A u nas? Szkoda gadać.

Owszem żaden, ale to żaden kandydat w tych wyborach nie był moim 100% ideałem. (Choć Senyszyn robiła robotę 😀 – Jej niezapomniana odpowiedź na pytanie dziennikarki: Co jak wybory wygra Nawrocki? Proszę Pani – odpowiada Senyszyn – Na świecie różne nieszczęścia się zdarzają). Ale gdy teraz widzę, że mam wybór pomiędzy kandydatem nienajlepszym ale zarządzającym dużym europejskim miastem, a kandydatem z politycznej patologii to wybór wydaje się prosty. I najbardziej przerażające jest to, że połowa społeczeństwa chce patologii u władzy. Tu widać jak czasy się zmieniają i to w tę złą stronę. Jak to kiedyś mówił niezapomniany Bohdan Smoleń: „To dziwne bo kiedyś normą był ogół a nie margines”.

Zastanawia mnie jeszcze ciągłe dążenie do samodestrukcji polskiej ściany wschodniej. Jak się spojrzy na to jak głosowały województwa to ściana wschodnia głosuje na patologię. Zastanawiam się dlaczego?
W moim mniemaniu to im powinno zależeć najbardziej byśmy w tej Unii i w tym NATO byli? Przecież to oni są najbliżej granicy z krajem, w którym toczy się pełnowymiarowa wojna. Przecież, to oni są największymi beneficjentami unijnych dotacji jakie Polska otrzymuje. Województwa zachodnie i centralne otrzymują nieporównywalnie mniejsze środki niż te na wschodzie. Dlaczego więc euro dla nich jest spoko, ale już człowiek proeuropejski jest zły? Może trzeba ich odciąć od kraju i niech sobie dołączą do tej ukochanej Białorusi czy innego wschodniego „mocarstwa”?

Przeraża mnie też, że ludzie na wschodzie na pierwszym miejscu stawiają zdanie kościoła (mała litera zamierzona). W obecnych czasach jest to kompletnie niepojęte. Tym bardziej, że „polski kościół” z Bogiem ma już naprawdę niewiele wspólnego. Chyba, że za Boga uznamy pieniądze. Wtedy wszystko się zgodzi.
Po czym wnoszę, że zdanie kościoła się dla nich liczy? Otóż w kilku komentarzach wyczytałem, że głosują na kandydata „obywatelskiego” bo jest za kościołem i ochroną życia poczętego. Czyli wychodzi na to, że możesz być oszustem, sutenerem, bandytą itd. ale jeśli robisz te wszystkie złe rzeczy z krzyżem w ręku, różańcem w kieszeni i psalmem na ustach to wszystko gra i nic złego się nie dzieje. Nawet 500 lat temu aż w tak skrajny sposób nie myślano.
Niepojęte!

Ja rozumiem, że po niecałych dwóch latach rządów nowej władzy można być niezadowolonym ale czy tak trudno zrozumieć, że sprzątanie po ośmioletnim ciemnogrodzie i machlojkach z balastem w postaci pRezydenta Belwederu, który wszystko wetuje, nie jest proste?

Tak więc już w najbliższą niedzielę wybierzmy mądrze. Nie pozwólmy wepchnąć Polski ponownie w czasy gdy ciemnogród rządził, mówił kobietom czy i jak mają rodzić a one same nie miały nic do powiedzenia. Gdy w imię Boga można było robić wiele złego.
I żeby nie było: Bóg jest spoko, ale przedstawicielstwo w Polsce ma zje… kompletnie nieudane.

1 czerwca wybierzmy mądrze.

Ps. Przekonywanie mnie, ze Rząd i Prezydent nie mogą być z jednej strony kompletnie do mnie nie przemawia , bo za ciemnych czasów rządzenia PiS tak właśnie było i jakoś to wam nie przeszkadzało.

Grafiki ilustrujące teks zaczerpnięte z przepastnych czeluści Internetu.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *