Warszawskie Komety zaprezentowały kolejną zapowiedź nowej płyty, która ukaże się 11 września. Nie tylko tematyka utworu jest nietypowa dla Komet. Nowy singiel to wręcz najdziwniejszy utwór w ich twórczości, ale jednocześnie rzecz niepozbawiona wielkiego uroku i przebojowości.
Takiego utworu nie spodziewali się zapewne nawet najwięksi fani warszawskich Komet! Jak mówi sam Lesław: „’Noc z Kleopatrą’ to pierwszy erotyk historyczny jaki napisałem. Być może nie ostatni.” Brzmi intrygująco, prawda?”.
Komety – Noc z Kleopatrą
„Noc z Kleopatrą” to Komety w swojej najbardziej charakterystycznej odsłonie: romantyczne, lekko mroczne, pełne miejskiej melancholii, a jednocześnie podszyte przewrotnym humorem i dystansem. To piosenka, która od pierwszych taktów przenosi słuchacza w świat nocnych ulic, neonów i historii opowiadanych półgłosem — jakbyśmy jechali tramwajem przez miasto, które zna swoje sekrety, ale nie zdradza ich od razu.
Wokal Lesława jak zwykle niesie w sobie tę specyficzną mieszankę chłodu i czułości. Jego narracja jest prosta, ale sugestywna — bardziej obraz niż opowieść, bardziej klimat niż fabuła. W „Nocy z Kleopatrą” słowa działają jak migawki: krótkie, celne, zostawiające przestrzeń na własne dopowiedzenia.
Muzycznie utwór opiera się na tym, co Komety robią najlepiej: gitarowej prostocie, rytmicznej pulsacji i melodii, która wchodzi do głowy bez nachalności. Jest w tym coś z punkowej dyscypliny, coś z rock’n’rollowej elegancji i coś z filmowego noir — charakterystyczna mieszanka, którą zespół dopracował przez lata.
„Noc z Kleopatrą” to piosenka o spotkaniu, które może być snem, wspomnieniem albo fantazją. Kleopatra staje się tu symbolem — nie tyle historyczną postacią, co figurą fascynacji, tajemnicy, pragnienia wyrwania się z codzienności. To noc, która mogła się wydarzyć, ale równie dobrze mogła być tylko projekcją wyobraźni.
Komety znów udowadniają, że potrafią opowiadać o emocjach bez patosu, o tęsknocie bez melodramatu i o mieście bez idealizacji. „Noc z Kleopatrą” to numer, który zostaje w głowie — nie dlatego, że jest głośny, ale dlatego, że jest prawdziwy w swojej prostocie.

Komety, uznawane za jeden z najważniejszych zespołów alternatywnych XXl wieku, to warszawski zespół uformowany przez Lesława (gitara, wokal, muzyka, słowa) w roku 2002.
Ich twórczość zjednała im fanów nie tylko w kraju, ale i za granicą. Zespół koncertował m.in. w Anglii, Szwecji, Niemczech i Meksyku, gdzie ukazał się anglojęzyczny album zawierający ich największe przeboje.
Pomimo kilkukrotnych zmian w składzie, nieodmiennie centralnym punktem, a zarazem znakiem rozpoznawczym Komet, pozostają głos i teksty Lesława, poetycko niejednoznaczne, często rozgrywające się w pejzażach Warszawy, stawiające go w gronie najwybitniejszych autorów swojego pokolenia.
Obserwuj w sieci:
Materiał we współpracy z:
Grzegorz Szklarek



