Wybiła wódziesta – szot o dźwięku w polskim filmie i traktorze.
Słuchajcie, byłem ostatnio w kinie na polskim filmie… i wiecie co? Przeżyłem szok! Nie, nie chodzi o fabułę, bo ta była zaskakująco… przewidywalna. Chodzi o dźwięk! (wiem, nic nowego). Serio, ludzie, czy ktoś tam w ogóle sprawdza, czy mikrofon działa? Dialogi ledwo słychać, a jak już coś zrozumiesz, to okazuje się, że aktor mówi jakby […]

