Piotr Cugowski oddaje fanom kolejny singiel z wyczekiwanej drugiej solowej płyty i… znów zaskakuje. „Siódme życie” to kompozycja z nowoczesnym brzmieniem i epickim, filmowym wręcz rozmachem. Nie inaczej jest z tekstem autorstwa Wojciecha Byrskiego: to opowieść o potrzebie odważnego ruszenia naprzód i zostawienia za sobą przeszłości. Do motywu podróży nawiązuje także teledysk zrealizowany przez Fernando Ianicelli’ego.
To też piosenka o pogodzeniu się z tym co było, by móc spojrzeć w przyszłość. Bez obciążeń, bagażu, choć oczywiście z szacunkiem do przeszłości i do ludzi, z którymi nasze drogi się rozeszły. Mówi się, że kot ma siedem żyć, więc to siódme jest ostatnią szansą na zmianę. Z jednej strony jest to nieco przerażające, ale z drugiej może być pierwszą iskrą odwagi. W końcu nie ma już nic do stracenia. – mówi Piotr Cugowski.
„Siódme życie” to utwór, w którym Piotr Cugowski wraca do swojej najmocniejszej strony: emocjonalnego, szeroko otwartego śpiewu połączonego z rockową dramaturgią. To piosenka o podnoszeniu się po upadkach, o dojrzewaniu do własnej siły i o tym, że każde kolejne „życie” jest szansą na nowy start — bardziej świadomy, bardziej prawdziwy.
Brzmieniowo utwór opiera się na klasycznym, gitarowym fundamencie, ale nie brakuje w nim przestrzeni i nowoczesnej produkcyjnej lekkości. Zwrotki są spokojniejsze, intymne, a refren eksploduje charakterystyczną dla Cugowskiego energią — szeroką, nośną, pełną emocjonalnego ładunku. Wokalista brzmi tu dojrzale, pewnie, z wyczuwalnym doświadczeniem, które dodaje piosence ciężaru i autentyczności.
„Siódme życie” to propozycja dla słuchaczy, którzy lubią rock z przesłaniem, ale podany w przystępnej, radiowej formie. Utwór zostawia po sobie wrażenie siły — nie tej krzykliwej, lecz wypracowanej, wynikającej z przejścia przez własne burze.

Piotr Cugowski w sieci
Materiał we współpracy z:
Ewa Bujak



