Dom muzycznych premier!

Wspieraj Autora na Patronite   Postaw mi kawę na buycoffee.to
#Muzyka i wydarzenia

Cage The Elephant wracają z nowym singlem „Beaches In Tennessee” i ogłaszają podpisanie kontraktu z Big Loud Rock

Los Angeles, Kalifornia (10 lipca 2026) – Cage The Elephant wydali dziś nowy singiel „Beaches In Tennessee”. Pierwszy od dwóch lat nowy materiał wielokrotnie nagradzanego GRAMMY zespołu i zarazem początek jego kolejnego rozdziału, tym razem z wytwórnią Big Loud Rock.

Odtwórz
Cage The Elephant – Beaches In Tennessee (Visualizer)

Zespół nagrał utwór z dwoma producentami – Justinem Raisen i SADPONY (Jeremiah Raisen), na których wspólnym koncie znajdują się kolaborację z m.in. Charli xcx, SZA, Kim Gordon, Lil Yachty, Yves Tumor i Yeah Yeah Yeahs. Współpraca połączyła dwie pary braci – Matta i Brada Shultz z Cage The Elephant z Justinem i Jeremiahem Raisen. Pracowali razem od najwcześniejszego etapu powstawania piosenki. Zamiast przeładowywać kompozycję, muzycy postawili na energię panującą w studiu i zachowali surowość nagrania.

– Podobało mi się kilka różnych albumów, przy których pracował Justin, m.in. Kim Gordon i Yves Tumor – mówi Brad Shultz. – Jeśli chodzi o producentów, był u mnie na szczycie listy. Poleciałem do Los Angeles i spędziłem z nim wieczór w studiu. Energia była obłędna. Jak dwie wełniane skarpety wirujące w suszarce. Przyprowadził Jeremiaha. Coś ich łączy, ale tworzą dwa różne rodzaje sztuki. Każdy ma własne spojrzenie i własne metody, więc przeskakiwanie między tymi dwoma światami było naprawdę fajne. Dało to dość wyjątkową mieszankę tego, co robimy. Wiedziałem, że to właściwe osoby.

Zbudowany wokół partii gitary Brada, utwór „Beaches In Tennessee” utrzymuje produkcję oszczędną i bezpośrednią. Kawałek napędza szurający rytm i luźna linia basu, a prośba wybrzmiewająca w refrenie zamienia się w chwytliwy motyw. Somebody take me home. I’m not the enemy. I’m going back to those beaches in Tennessee.

– To nie tajemnica, że kilka lat temu przeszedłem kryzys psychiczny. Ta piosenka symbolizuje dla mnie moment, w którym wreszcie udało mi się zostawić go za sobą – mówi Matt. – Spędziłem w szpitalu prawie trzy miesiące, a utwór opowiada o tym poprzez sfabularyzowaną wersję tamtych wydarzeń. To była moja próba odzyskania zdolności do pisania o czymś poważnym, co mnie spotkało, z pozycji autentycznego doświadczenia. Jest takie powiedzenie: Nie ma nic lepszego niż biedne święta. Bo wtedy uczysz się wyciągać maksimum z tego, co masz, i to doceniać. Po tym, przez co przeszedłem, jestem wdzięczny za perspektywę, jaką mam dzisiaj. To doświadczenie sprawiło, że kiedy wyszedłem na prostą, znacznie bardziej doceniałem własne życie. Cieszę się, że jestem tam, gdzie jestem, w tym nowym rozdziale. Jako zespół zdołaliśmy odzyskać zdolność napisania piosenki zakorzenionej w trudnym i burzliwym wydarzeniu, ale zrobić to z lekkością. Mam nadzieję, że komuś pomoże tak, jak pomogła mnie.

„Beaches In Tennessee” pojawia się po przełomowym okresie w historii Cage The Elephant, którzy wrócili z trasy Oasis Live ’25, gdzie występowali jako goście specjalni, i od razu udali się prosto do studia. Ponad dwadzieścia lat po starcie kariery zespół wciąż odnajduje nową energię w procesie twórczym i nowe sposoby, by pchać projekt do przodu.

– Trasa z Oasis naprawdę na nowo rozpaliła w nas ogień, żeby marzyć i kontynuować marzenie – mówi Matt Shultz. – Chyba zrozumieliśmy, że wciąż jest miejsce, żeby ewoluować i przesuwać własne granice, zwłaszcza na scenie. Ta trasa dołożyła się do naszej ogólnej pasji i chęci, żeby doprowadzić tę sprawę do końca. Kiedy się skończyła, postanowiliśmy nie robić sobie przerwy. Praktycznie od razu weszliśmy do studia, żeby tworzyć muzykę.

fot. Lewis Evans

Od momentu powstania w Bowling Green w Kentucky w 2006 roku Cage The Elephant zbudowali jeden z najważniejszych rockowych katalogów swojego pokolenia – napędzany bezkompromisową kreatywnością i szalenie katartycznymi koncertami. Do dziś zdobyli dziesiątki złotych, platynowych i wielokrotnie platynowych certyfikatów, uzbierali ponad 6 miliardów odtworzeń i zaliczyli trzynaście utworów na 1. miejscu listy Alternative Radio oraz siedem numerów jeden na liście Triple A Radio. Pierwszą nominację do nagrody GRAMMY otrzymali za album „Melophobia” (2013), a później zdobyli statuetkę w kategorii Best Rock Album za dwa kolejne wydawnictwa: „Tell Me I’m Pretty” (2015) i „Social Cues” (2019). W tej samej kategorii nominowano ich ponownie za „Neon Pill” (2024).

Sześcioosobowy skład z Kentucky instynktownie opiera się na trwałej więzi – łączącej ich zarówno jako muzyków, jak i przyjaciół – która pozwala im przetrwać wszystko. Cage The Elephant to Matt Shultz (wokal), Brad Shultz (gitara rytmiczna), Nick Bockrath (gitara prowadząca), Matthan Minster (instrumenty klawiszowe / gitara / wokal wspierający), Daniel Tichenor (bas) i Jared Champion (perkusja).

– Muzycznie zawsze chcemy wymyślać Cage The Elephant na nowo – mówi Brad. – Odkryliśmy zupełnie nową stronę naszego zespołu, tego, jak patrzymy na rzeczy i jak tworzymy sztukę. Jako artysta rozwijasz się nieustannie i mam wrażenie, że wskoczyliśmy właśnie na tę falę rozwoju. Naprawdę czuję, że nagrywamy najlepszą muzykę w naszej karierze. A już na pewno najbardziej natchnioną.

Singlem „Beaches In Tennessee” Cage The Elephant otwierają kolejną erę z energią zespołu, który został wystawiony na próbę, naładował akumulatory i wrócił do pracy z odnowionym poczuciem celu.

Śledź Cage The Elephant:

Instagram | TikTok | X | Facebook | YouTube | Oficjalna strona

Materiał we współpracy z:

Alicja Chynek
PR & Event Specialist, Band Agency

Cage The Elephant wracają z nowym singlem „Beaches In Tennessee” i ogłaszają podpisanie kontraktu z Big Loud Rock

Retro Party 80s-90s vol. 7

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *