Koniec wakacji nie musi oznaczać końca gorącej atmosfery! Kixi żegna lato swoim najbardziej tropikalnym numerem. Jej nowy singiel — SOS to opowieść o odzyskiwaniu kontroli i zamianie bezsilności w ekspresyjną sprawczość. Premierze singla towarzyszy teledysk wyprodukowany przez Sandrę Matuszewską we współpracy z wideografem Wojtkiem Łutczykiem. Za choreografię odpowiadają Milena Kupiec i Kixi, które wykonały stworzony przez siebie taniec w duecie. Po raz pierwszy od klipu do Jak Chcesz artystka wraca do scenariusza, który znaczni mocniej opiera się na tańcu — tym razem ruch staje się integralną częścią opowieści o ucieczce od ludzkich oczekiwań i bezpiecznych ram..
Kixi – SOS
Kixi od początku swojej solowej działalności lubi zestawiać taneczną przebojowość z emocjami, które trudno nazwać lekkimi. Artystka sama mówi o swojej muzyce poprzez obraz „roztańczonego ciała i spływającej po policzku łzy”. Tę pozorną sprzeczność idealnie oddaje singiel SOS, jednak emocje nie zostają tu jedynie wytańczone. Napięcie stopniowo narasta, aż w kulminacyjnym momencie prowadzi do zwarcia.
Utwór opowiada historię bohaterki, która znalazła się w sytuacji pozornie bez wyjścia. Jej krzyk ginie w tłumie, kolejne próby zwrócenia na siebie uwagi kończą się fiaskiem, a pomoc — mimo wyraźnego sygnału alarmowego — nie nadchodzi. Tytułowe SOS sugeruje rozpaczliwe wołanie o pomoc, jednak Kixi odwraca ten schemat. Bohaterka nie chce dłużej czekać, aż ktoś ją uratuje i postanawia uratować się sama. Potrzeba wyrwania się z uporządkowanego świata przeradza się tym samym w otwarty manifest chaosu.

Brzmieniowo SOS jest najbardziej tropikalnym utworem w dotychczasowym katalogu artystki. Za produkcję i mix utworu odpowiada Radek Baranowski, znany z wcześniejszej współpracy z artystką. Afrykańskie bębny nadają piosence wyraźny rytm, a połączenie popu, afrobeatu i alternatywy spotyka się tu z charakterystyczną dla Kixi zmysłowością. Przedrefreny pozostają hipnotyczne, podczas gdy sam refren jest znacznie mocniejszy i bardziej bezpośredni — jego centralnym punktem staje się powtarzane niemal jak zaklęcie: „tak chaotycznie, chaotycznie chcę błyszczeć, chcę kochać”. To właśnie chaos staje się nową strategią przetrwania bohaterki utworu. SOS nie jest piosenką o tym, jak odnaleźć drogę powrotną do porządku — to opowieść o świadomym zejściu z tej drogi.
SOS staje się tym samym kolejnym rozdziałem w charakterystycznym dla Kixi dialogu pomiędzy chęcią przynależenia a pragnieniem wyłamania się z narzuconych ram. Już na wydanej w 2022 roku EP-ce Jak chcesz, artystka przyglądała się temu, gdzie kończy się potrzeba dopasowania, a zaczyna własna tożsamość. SOS rozwija ten wątek, ale jego bohaterka jest już w innym miejscu: jeśli dotychczasowy porządek nie działa, czas zrobić rewolucję.
Materiał we współpracy z:
Weronika Szymańska



