Sandra Klimańska powraca z nowym, niezwykle energetycznym i dojrzałym utworem zatytułowanym „Ja i świt”. To nowoczesna kompozycja z pogranicza contemporary popu i energetycznego pop-rocka, która porywa zarówno chwytliwą melodią jak i głębokim, motywującym przekazem.
Za produkcją utworu stoi nowoczesne brzmienie łączące pulsujące syntezatory z dynamiczną, rytmiczną sekcją. Centralnym punktem nagrania jest wyrazisty, pełen ekspresji wokal Sandry Klimańskiej. Głęboki, czysty i bardzo pewny siebie głos wokalistki niesie całą opowieść. Płynnie przechodzi od nastrojowej intymności w zwrotkach do potężnego, radiowego refrenu.
Singiel „Ja i świt” udowadnia, że artystka konsekwentnie buduje swój unikalny muzyczny styl, stawiając na autentyczność, emocje i najwyższą jakość produkcyjną.
Pod kątem psychologicznym i tekstowym utwór ten stanowi głęboką, emocjonalną rozprawę bohaterki z samą sobą, która by dokonać rozliczenia z przeszłością, musiała odciąć się od zewnętrznego szumu i opinii innych ludzi.

Opowieść jest o tym, że nie należy wstydzić się własnych doświadczeń bo te nas ukształtowały i z zamiast traktować przeszłe błędy i krzywdy jako powód do wstydu, warto je przyjąć jako integralną część swojej tożsamości. Siła nie rodzi się z idealnego, bezproblemowego życia, ale właśnie „rośnie z mgły” – z trudów, niepewności i niejednoznaczności własnej historii, a blizny mogą stanowić drogocenną ozdobę jak właśnie biżuteria. W przekazie utworu znika potrzeba dramatyzowania czy udowadniania czegokolwiek całemu światu na rzecz spokoju i siły
Scenariusz oraz reżyseria warstwy wizualnej to zasługa samej wokalistki! Uraczyła słuchacza, a raczej w tym wypadku widza bardzo naturalnym, personalnym a jednocześnie metaforycznym przekazem z głębi serca.
W twórczości artystki mocno rysuje się jej potrzeba budowania spójności historii. Sandra swoimi utworami tworzy pewnego rodzaju kontinuum. Zauważalne jest że warstwa liryczna każdej kolejnej piosenki wynika w pewien sposób z jednej z poprzednich np. w utworze „Ja i świt” – „znika DROGA, tam była wczoraj”. Wcześniej wydany singiel „Ogień” z kolei zapowiadał aktualny słowami „Nie zatrzyma nas już nawet Świt, każdy oddech dziś przyśpiesza rytm”. Zatem skoro Świt nas nie zatrzyma, czego możemy się spodziewać niebawem?
Jaki przekaz ukryty jest w najnowszym singlu? Może słowem klucz będzie najcenniejsza ozdoba w postaci doświadczeń wokalistki? Czy ‘BIŻUTERIA’ może nam coś sugerować? Niewątpliwie wokalista nie pozwoli długo czekać na rozwikłanie tej zagadki.

Sandra Klimańska w sieci:
Materiał we współpracy z:
Marek Szymocha



