Dom muzycznych premier!

Wspieraj Autora na Patronite   Postaw mi kawę na buycoffee.to
#Muzyka i wydarzenia

„W filmach wszystko jest możliwe” – premiera utworu Madmuaselle Doroty i Miko Blascello

Mamy dziś dla Was utwór, który totalnie nas zatrzymał i zmusił do refleksji. Dorota Sacewicz (w duecie produkcyjnym i wykonawczym z Miko Blascello) wypuściła właśnie singiel zatytułowany „W filmach wszystko jest możliwe” i zaufajcie nam szczerze – ta piosenka uderza prosto w czułe punkty.

To niezwykle melancholijna ballada o tym, co by było, gdyby nasze życie rzeczywiście przypominało hollywoodzką produkcję. O tych wszystkich miłościach, które nigdy się nie wydarzyły, ale w naszych głowach zdążyły już przeżyć całe scenariusze. Dorota pisze o rozmowach, których nie odbyliśmy, o niezrealizowanych planach i o tych pięknych, filmowych zakończeniach, które dopisujemy sobie sami, zamykając oczy przed snem.

Fot. Marta Ulatowska

Ogromnym atutem tego numeru jest klimat. Głos Doroty, połączony z gościnnym udziałem i niezwykle dopracowaną produkcją oraz miksem Miko Blascello, tworzy przestrzeń, w której po prostu chce się zanurzyć. Słychać tu mnóstwo emocji, autentyczności i dojrzałości. To muzyka idealna na jesienne wieczory, kiedy człowiek ma ochotę trochę zwolnić i powspominać.

Szczególnie porusza tu teledysk (którego premiera odbyła się właśnie dziś!). Zaczyna się jak klasyczny finał filmu romantycznego – dwoje ludzi biegnie ku sobie, a świat na chwilę się zatrzymuje. Jesteśmy o krok od happy endu… i wtedy… tu już każdy z nas musi dopisać swój scenariusz.

Odtwórz

Jeśli lubicie typ muzyki naładowany emocjami, pięknym tekstem i klimatyczne produkcje, koniecznie musicie to sprawdzić. Przesłuchajcie, nacieszcie się tym dźwiękiem i dajcie znać, czy też macie w głowie takie swoje „filmy”, które nigdy nie trafiły na wielki ekran. „Filmy” które u jednych miały swój happy end a u innych jednak okazały się dobrym scenariuszem na film katastroficzny…

Po poszukiwaniach kogoś, kto „Zniknął jak dym” – i to nawet w samym Paryżu – Mademoiselle Dorota powraca, jak sama twierdzi, „do swojego ulubionego typu piosenki”. I to nam się także podoba.

Fot. Marta Ulatowska

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *